Dziś była przynajmniej zdaniem mojej mamy zmiana czasu! Ciągle mówiła że pośpimy dłużej moim zdaniem to krócej ale nigdy nie byłam dobra z matmy;) Mój tato w piątek wrócił z niemiec! Odbieraliśmy go z przemkiem z lotniska. Jak Przemek męczył się z płatnym parkingiem ja w jego kurtce bo swoją zapomniałam czyli w jego kórtce sięgającej mi do kolan i w zadługich rękawach poszłam na lotnisko odebrać tate! Widizałam chińczyka
Poznałam pana Zenka
Tato przywiózł mi maskotke nazwałam ją Zosia
No bo taka Zosiowata jest
Mżna jej ściągac gatki i sukienke!! Wypróbowałam już wszytkie opcje! Mam też żelki mmm biała i czerwona najjleprze!! Wrałnie je cyckam! Ostatnio na polskim to znaczy nie ostatnio ale kiedyś tam pytałam się pani już po polskiem czy moge napisac na tablicy wyraz Gatkii! ALe nie mogłam bo śostra zakonna miała zaraz lekcje
Dobra już się nie rozpisuje! Troche krótrza notka ale co tam
A teraz typowo jeśenne fotki: