Don’t Worry Be Happy
Byliśmy na rajdzie… Wykazała się moja kondycja padałam z nóg… Ośrodek super. Było ognisko z Patką podmieniałyśmy kiełbaski. Mućka nas goniła. Było fajnie, przyjechałam do domu i zaraz wzięłam prysznic i pojechałam z rodzicami na chrzciny do Kalwarii Zebrzydowskiej. Byli wszyscy kuzyneczka Wiktoria- Oliwia jest prześliczna. O 21 wszyscy się już rozjechali zostali moi rodzice i tam ktoś jeszcze o 22 ja, Michał, Donia, Tomek poszliśmy na spacerek… było cudnie…Pojechaliśmy do chałupy o 11 poszłyśmy z Donią do Ani i Marcina Akurat Michał był, bo miał wolne, dopiero jutro ma praktyki i tam sobie gadaliśmy. Poszłyśmy przed 15 do domu na skróty i nie znałyśmy drogi szłyśmy przez pola, lasy psy nas goniły, prawie, co nas nie zeżarły zjadły mojego loda. Znalazłyśmy jakąś drogę i wróciliśmy do domy. No i wracaliśmy do Jastrzębia. W ten piątek będą moje urodzinki, już nie umiem się doczekać… Pozdrawiam was i dziek. za Komentarze jesteście BOSSScY:*