Archive for Styczeń, 2010

Piątek 13!

czwartek, Styczeń 28th, 2010

Dziś jest piątek 13 i nie jest taki zły! Jak dla mnie przynajmniej. Ułożyłam nawet rym!! W piątku trzynastego nie ma nic strasznego. Szybki i bez gadania! Pomijając to że u babci rozlałam herbate to przeżyłam ten dzień całkiem dobrze! Właśnie do mojej babci mają przyjechać mój wujek Krzysiu czylibrat mojego taty i jego żona czyli moja ciocia Krysia. Oby im dobrze przebiegła droga. Współczuę tym co to ten dzień był trsoszke gorszy. no. Sinem. Dostał brak zadania z matmym, z polaka minus, na wfie dostała kiejem w twarz a taki dureń z 4 klasy stłukł jej grzechotke na muzyczke! Nie lubie czegoś takiego że ktoś zwala n innych swój pech np. na czarne kotki. Przeleci przez droge i od razu pech!!! S i zmieniam szablon na jeszcze inny! Bo ten to za jaskrawy co nie. I nie wszystkim się teks wyświetla. A jak dzisiaj byłam u mojego kumpla Jarka to robiliśmy sobie jaja z ludzi. Dzwoniliśmy na bylejaki nr. telefoty przez skype i używając programu do zmieniania głosu gadaliśmy z ludźmi. No i ja miałam głos słodkiej dziewczynki czyli takjej jakby 5latki. I gadam do gośća (przedstawie t w djalogu:

Ja:Dzieńdobry jak się pan nazywa
On:Jestem Patryk
Ja:Patryk, a ja jestem Marylka (tak naprawde jestem Natalia ale to imie zmyśliłam) Jak pan wygląda?
On: Jestem marsjaninem i mam różowe czułki i duże kwadratowe uszy
Ja: ooo marsjaninem zawsze chciałam zobaczyć marsjanina. To niesprawiedliwe ja mam okrągłe uszy łeeee
On:A na śniadanie pije wudke
Ja:Ja też na śniadanie jem wudke
On: Nie jesteś zamała na wudke
Ja:Nie mam 7 lat (śmiech), i znam taki wierszyk Kotek kotek… nie pamiętam a pan zna jakiś wierszyk?
On:ak znam o kotku
Ja:A niech pan opowie prosze prosze
On:Nie pamiętam
Ja:Ja już będe kończyć
On: Porozmawiaj jeszcze chwile
Ja:Nie bo szkoda mi pieniąszkłów, oszczędzam w skarbonce z różową świnką, Dowidzenia

I się rozłączyłam! Wyobrażacie sobie taki słodki głos. Tak się z tego laliśmy! Super! Doba już się nie rospisuję! Pozdro:

Pod noteczka
Chciałam żeby mi się troche komów nazbierało i chcę odczekać troche z dodawaniem notek dlatego będe dawała edytowane notki zawierające podnotki. Piszcie w komach co myślicie o tm moim nowym szabloniku Chcę poznać waszą opinię! Osobiście to mi się bardzo bardzo podoba. Zawiera mój ulubiony kolor ma fajne menu, a ten parasol bardzo go ożywia! Pozdrowionka! Później edytuję notke! PAPA!

Wróciłam!

wtorek, Styczeń 19th, 2010

No wróciłam! Wycieczka… pewnie myślicie że zaczne się rozpisywac jak tam było fajnie! NIE! Nuda jak byk i już! Najpierw właziliśmy na wielką górkę a potem słuchaliśmy biadolenia księdza na górze! jak schodziliśmy to Paula o mało się nie zabiła o kamień ale życie uratował jej Michał! Byliśmy też w jaskini niedźwiedzia i znowu słuchalśmy biadolenia o stalaktytach i tych innych zwisolcach. Jedyne co pyło w tej jaskini to to że pod górke wchodziłam z Mrozikiem moją kumpelą! Szczeże? Nie chce mi się o tym pisac rozleniwiłam się z lekka! ;) Ale chcę napisać o mojej ukochanej grze KalOnline! Mówie wam jest superaśna! dawno w nią nie grałam ale moja ukochana postacijka wciąż jest 23 lvl! ^^ Kocham tą grę coś w stylu TIBIA ale grafa leprza od Simsów 2! Serio! Na końcu noty dodam link z tą grą do ściągnięcia! A teraz coś jeszcze. Znowu mam małe rybki a u mnie po za tym że mam w akwarium new małe rybki jest wszystko ok! Zwierzaki rosna jak na drożdżach jak to stwerdział o mnie pewna gitarzystka! Ide oglądac mecyk Portugalia Polska! Wygrtywamy 2 gole w ciągu 18 minut! O.O Nie wiem jak teraz jest ale zaraz będe oglądac i pisze nowe złote myśli! Pozdro! ;)
A tu link do gierki! KalOnline do ściągnięcia!

Humorek do kitu

wtorek, Styczeń 12th, 2010

Humorek do kitu, a może jednak nie?
Hej! Na początek chciała bym podziękować za tą dużą ilość komentarzy. Ostatnio działo się bardzo wiele. W piątek obchodziłam urodzinki. Dostałam cudne prezenty a w szczególności mi się spodobał chomik Oboo:* którego już pokochałam i zrobiła bym dla niego wszystko. Nie tylko go pokochałam, ale jeszcze taką jedną osóbkę… Nie ma to jak się zakochać bez wzajemności, to taki ból który muszę nosić bo nie da się tak tego zrzucić od tak sobie. Urodzinki wypadły nieźle było zarąbiście. Z Oliwią poszłyśmy na zakupy kupiłam sobie trampki, rybaczki, bluzeczkę i spodenki. Z zakupów jestem zadowolona, humorek poprawiony. Szkoła się kończy, wakacje się zaczynają. Zaczyna się wszystko układać. Pozdrawiam Wszystkich! PaPa:

Umieram

czwartek, Styczeń 7th, 2010

Na pewno ciekawi Was nagłówek noteczki, wszystko wyjaśniam, a wię tak: No więc po tym Sylwku Paulina się na mnie obraziłą :/ qrcze wszystkim sie wydaje ze to moja wina, a to nie prawda ja nie chcialam tam isc bez Pauli ale w koncu Magda mnie namówiłą :( ale przejdżmy do rzeczy pokłóciłam się też a Agnieszką i Darią ;( z Agą to na w-f powiedziałąm jej na żarty “foch” a ona sie obraziłą, że niby ja oskarzam bez powodu, a z Darią to było tak, że byłam z nią pogodzona do dziś kiedy wygrzebałą z mojego biurka kartkę na której było napisane coś na dziennikarskie, bardzo się zawiodłam na moich przyjaciółkach ;( na dodoatek Aga mnie dziś dobiłą powiedziałą, że już nie jestem ich przyjaciółką i zaczęłą się ze mnie śmiać i mówić różne rzeczy :( bardzo mi z tego powodu przykro, bo ja nogdy nie mówie takich hamskich rzeczy :( no ale mowi sie trudno na dodatek chodzą pogłoski, ze Tokio Hotek mieli wypadek i są w krytycznym stanie :( chyba sama umrę jak któoryś z nich nie przeżyje (chodzi mi o Toma i Billa) miejmy nadzieję, żę wyzdrowieją :> Na szczęście mogą mnie pocieszyć jedynie moje małe psiaki i muza oraz zdjęcia Tokio Hotel :D kończe, całuski, bu$ka :*:*:* (pomóżcie, doradźcie)

Don’t Worry

wtorek, Styczeń 5th, 2010

Don’t Worry Be Happy

Byliśmy na rajdzie… Wykazała się moja kondycja  padałam z nóg… Ośrodek super. Było ognisko z Patką podmieniałyśmy kiełbaski. Mućka nas goniła. Było fajnie, przyjechałam do domu i zaraz wzięłam prysznic i pojechałam z rodzicami na chrzciny do Kalwarii Zebrzydowskiej. Byli wszyscy kuzyneczka Wiktoria- Oliwia jest prześliczna. O 21 wszyscy się już rozjechali zostali moi rodzice i tam ktoś jeszcze o 22 ja, Michał, Donia, Tomek poszliśmy na spacerek… było cudnie…Pojechaliśmy do chałupy o 11 poszłyśmy z Donią do Ani i Marcina Akurat Michał był, bo miał wolne, dopiero jutro ma praktyki i tam sobie gadaliśmy. Poszłyśmy przed 15 do domu na skróty i nie znałyśmy drogi szłyśmy przez pola, lasy psy nas goniły, prawie, co nas nie zeżarły zjadły mojego loda. Znalazłyśmy jakąś drogę i wróciliśmy do domy. No i wracaliśmy do Jastrzębia. W ten piątek będą moje urodzinki, już nie umiem się doczekać… Pozdrawiam was i dziek. za Komentarze jesteście BOSSScY:*

Sylwester

sobota, Styczeń 2nd, 2010

Siemka! No i już nowy roczek :) heh opowiem jak świetnie bawiłam się na Sylwku u mojej przyjaciółki :D :D:D a więc tak… Około godzinki 16.00 poszłam do Magdy na Sylwka i jak zwykle musieliśmy czekać godzinę na spóźnialską czyli Darie :[ w tym czasie kiedy na nią czekałyśmy grałyśmy na komputerze w The Sims 2 i podjadałyśmy przygotowane słodycze :P Gdy w końcu przyszła na początek grałyśmy w różne gry planszowe jak: Zgadnij kto to i Ramzes :] potem włączyłyśmy muzykę i tańczyłyśmy nasze układy z tanecznych i same :) potem poszłyśmy na dół i grałyśmy w twistera ja wygrywałam heh… no i potem oglądałyśmy Harrego Pottera i Komnatę Tajemnic na dvd :> no i nareszcie gdy już mama i brat Magdy poszli gdzieś tam zjadłyśmy pizze i znowu grałyśmy w The Sims 2 ;) zrobiłyśmy sobie rodzinkę i domek dla niej potem wybiła 12.00 i my pobiegłyśmy z pałacu (pokoju Magdy) do okna zobaczyć petardy i fajerwerki były piękne ;] no i po jakichś 15 minutach lukania na te całe petardy itp. poszłyśmy znowu grać :> około 3.30 rano szybko się umyłyśmy i posprzątałyśmy w domu, aby jej mama która miała wrócić o 4.00 rano wiedziała, że jesteśmy odpowiedzialne i rozsądne (no bo takie jesteśmy :P ) Po godzinie jej mama kazała nam się położyć spać, bo nie wstaniemy jutro do wieczora, hihi…. no to się położyłyśmy, ale nie byłyśmy śpiące dlatego napisałyśmy na kartkach różne osoby lub zwierzęta i musiałyśmy je pokazywać, udawać. Niestety doszła 6.00 rano i musiałyśmy się położyć, ale jak zwykle n8ie mogłyśmy zasnąć, bo Daria nasz przyjaciółeczka cały czas nam dokuczała i hałasowała :[ po jakichś 30 minutach ją uciszyłyśmy i zasnęłyśmy :) obudziłyśmy się o 9.00 czyli spałyśmy tylko 2.30 godziny :O Następnie ubrałyśmy się, umyłyśmy i zjadłyśmy śniadanko :) podczas gdy jej jadłyśmy z dachu Magdy prosto na drogę do bramy wyjściowej spadł z cały śnieg czyli prościej mówiąc zasypało nas :/ nie miałyśmy jak wyjść dlatego Magda musiała nam odśnieżać drogę ;P :D Dobra ja już lecę :* mam nadzieję, że podobał wam się mój zwariowany dzionek :D Narqa! :*:*:*